
W Świerzawie koło kościoła pw. Św. Jana i Św. Katarzyny Aleksandryjskiej znajduje się kamienny słup wysokości ok. 1 metra z widocznym rytem krzyża, z rozdwojonym dolnym ramieniem. Podobny obiekt jest w Bukowcu. Nie wiadomo kto pierwszy i na jakiej podstawie nazwał go kamieniem cholerycznym. Nazwa ta rozpowszechniła się po 1945 r. w licznych publikacjach. Współczesne i XX w. opisy zabytku sugerują jakoby miał służyć wyznaczeniu granicy obszaru objętego epidemią cholery, będąc swego rodzaju zakazem wstępu lub ostrzeżeniem przed zarazą. Nieznane jest jednak historyczne źródło uzasadniające taką interpretację przeznaczenia tego kamienia. Badacze natrafili na jeszcze jeden trop.
Kamień z Bukowca
Kamień z Bukowca jest bardzo podobny do jednego z krzyży pojednania z miejscowości Bautzen w Niemczech.
Krzyż z Bautzen
Przypuszcza się również, że jest starszy niż XIX w. i może dotyczyć innej epidemii. Tak czy inaczej do dnia dzisiejszego określany jest jako choleryczny.
Foto: Brama strzegomska w Jaworze
Według słownika języka polskiego Doroszewskiego karawaka oznacza krzyż o dwóch poprzecznych ramionach. Symbol był często używany w XVI i XVII w. uchodził za cudowną obronę w czasie zarazy. W XVII w. rozpowszechniła się tzw. karawaka, która poprzez Włochy przybyła z Hiszpani.
Caravaca – hiszpańskie miasto, w którym krzyż dwu poprzeczny, z relikwiami krzyża Chrystusowego noszono podczas zarazy, w poł. XVI w. W rzeczywistości krzyż z Caravaki jest przypuszczalnie relikwiarzem zdobytym przez Ferdynanda III Świętego, podczas wojny z Maurami w 1241 r. Do Caravaki przywieźli go Templariusze, którzy otrzymali go jako dar od króla. Później relikwiarz posiadali zakonnicy z Zakonu Rycerskiego Świętego Jakuba.
Krzyż dwu poprzeczny określany jest mianem: karawaki, cholerycznym, Świętego Zachariasza, często również nazywany jest błędnie morowym.
Krzyż morowy ma szersze znaczenie i dotyczy wszystkich krzyży, niezależnie od formy, które były fundowane w związku z zarazą.
Cholera na „Śląsku”
Epidemia cholery na Śląsku wybuchła po raz pierwszy w 1831 roku – wiązać to można z Powstanie Listopadowym. Gdy w 1830 roku rozpoczął się zbrojny zryw narodowościowy ta choroba nie była znana w Europie. Przybyła z Azji wraz z posiłkami wojsk rosyjskich ściągniętymi z azjatyckich części Imperium Rosyjskiego. Szybko przeniosła się z Królestwa Polskiego do będącej pod pruskim zaborem Wielkopolski i dalej na Śląsk.
Od samego początku schorzenie to nazywano chorobą „indyjską” lub „azjatycką”, ze względu na jego geograficzne pochodzenie. Biorąc natomiast pod uwagę charakterystyczny niebieskawy odcień ciał chorych, używano także terminu „niebieska śmierć”. W porównaniu z innymi chorobami cholera doprowadzała do błyskawicznej śmierci. W okropnych bólach, często we własnych ekskrementach. Organizmy były niezwykle wycieńczone licznymi biegunkami, o wyglądzie zupy ryżowej, wymiotami prowadzącymi do krańcowego odwodnienia organizmów. Od samego początku zauważono, że choroba atakuje przede wszystkim ludność ubogą, żyjącą w warunkach sprzecznych z podstawowymi zasadami higieny. Długo jednak nie znano prawdziwej drogi transmisji choroby, dlatego za jej rozprzestrzenianie obwiniano początkowo miazmiaty czyli tzw. „złe powietrze” a nie skażoną wodę lub pokarm bakteriami przecinkowca cholery (VIBRIO CHOLERAE) produkujące „enterotoksynę”.
Do czasu odkrycia prątka cholery przez Roberta Kocha w 1883 roku, próby leczenia choroby skupiały się na fumigacji chlorem. Ponadto do ogólnego działania behawioralnego dotyczącego higieny i odżywiania.
Władze Prus energicznie i z gorliwością rozpoczęły walkę z rozprzestrzeniającą się epidemią W przypadku zachorowań na cholerę poszczególne powiaty zamykano – czyli stawiano blokady, straże a wędrowców poddawano kwarantannie. Wszystko to było uregulowane poprzez zarządzenia „Natychmiastowej Komisji Obrony przed Cholerą” powołanej przez Pruskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Niezastosowanie się do przepisów skutkować miało natychmiastowym rozstrzelaniem lub przy sprzyjającym szczęściu kilkuletnim wyrokiem twierdzy.
Drakońskie obostrzenia jednak nic nie dały a epidemia pustoszyła Prusy. Wobec czego król pruski już po kilku miesiącach odwołał przepisy dotyczące m.in. swobody poruszania się – widząc, że przyczyniają się one jedynie do upadku handlu i rzemiosła oraz pogłębiają biedę w prowincjach.
Aby zapewnić większą jasność co do „natury choroby oraz różnych środków zapobiegania jej i leczenia, odpowiednich do okoliczności”, rząd i doradca medyczny dr. Zitterland zaczął wydawać „Cholera-Zeitung” w październiku 1831 r. Dwa razy w tygodniu czytelnik mógł dowiedzieć się więcej na temat obrazu klinicznego i możliwych środków ostrożności.
https://www.sbc.org.pl/dlibra/publication/289762
Epidemia cholery w wybranych miejscowościach Bober – Katzba
Dobków
„We wsi zawsze było ciasno. Wieś mała, łańcuchowa jak mówią urbaniści, dom obok domu. W czasach cholery ta ciasnota dla wielu oznaczała wyrok śmierci. Doktor Bock w 1837 pisał: „Schankwirth Imann. 23 lipca zaatakowały go wymioty i biegunka – zmarł tego samego dnia. Kilka dni wcześniej spotkał handlarza płótnem z Dzierżoniowa, gdzie przez jakiś czas szalała cholera. Pani Scholz. 26 lipca odwiedziła Imanna, 29 zachorowała na cholerę. Zmarła 3 sierpnia z wyczerpania. Jej wnuczka zachorowała 6 sierpnia i zmarła tego samego dnia”. Brat, sąsiad, praczka. Każdy z kimś się spotykał. Każdy zarażał dalej. Dzieci najczęściej umierały tego samego dnia. Starsi po kilkudniowej biegunce. Zaraza niczym płomienie przeskakiwała z domu do domu. Zmarło 17 osób.” (R. Maciąg „Dobków: Wyspa”, 2012)
Świerzawa
„W XIX w. pojawiały się jeszcze epidemie, ale nie miały już tak śmiercionośnego oblicza jak we wcześniejszych epokach. W sierpniu 1832 r. do Świerzawy dotarła cholera azjatycka, na którą zmarło w miasteczku 7 osób, a dalsze 13 na terenie parafii ewangelickiej. Ponownie choroba zaatakowała w 1837 r., zabijając 19 osób. „Był to dla mieszkańców miasta i wsi czas okropny i straszny, – wspominał pastor Kettner – w którym zaginął zwyczaj publicznego, kościelnego pogrzebu, gdyż zmarli musieli być chowani pospiesznie”. Po raz ostatni cholera pojawiła się w 1866 r., kiedy odnotowano zachorowania w północnej części powiatu.” (Małgorzata Ruchniewicz, Przemysław Wiszewski „Życie w dolinach. Dzieje Świerzawy i okolic”, Wrocław 2015)
Wojcieszów
„Niestety, takich konkretnych danych nie znalazłem nigdzie. Źródła, do których dotarłem, podają jedynie, że w Wojcieszowie cholera panowała w latach 1800, 1830 i 1832, Każdorazowo ofiar śmiertelnych było „kilka”. Być może pańskie informacje dotyczą jedynie miast, a Kauffung był jednak tylko wsią, stąd brak danych. Pozdrawiam! :)” (moja prywatna rozmowa z Panem Wiesławem Patalasem, autorem książki „Opowieść o Wojcieszowie”)
Jawor
„W 1854 r. powstała przy wsparciu władz miejskich placówka ewangelicka (Bürger-Hospital –ob. Dom Pomocy Społecznej, pl. Seniora 3), a trzy lata później na zaproszenie wspomnianego Towarzystwa Św. Wincentego à Paulo przybyły do Jawora pierwsze elżbietanki. W obu przypadkach wyznanie chorych nie było głównym kryterium udzielania im pomocy. Nowoczesny szpital (powiatowy) otwarto w grodzie nad Nysą Szaloną dopiero w 1867 r. (ul. Szpitalna 3a), niemniej placówki powstałe w latach 50. XIX w. oznaczały postęp względem dawniejszych hospicjów (Hospital). Wciąż nie radzono sobie za to z chorobami zakaźnymi, w tym szczególnie cholerą, która pochłonęła w 1832 r. 150 ofiar, a w 1847 r. –98. Najskuteczniejszą metodą służącą powstrzymaniu rozprzestrzeniania się epidemii wciąż pozostawała pełna izolacja chorych”
„Wojna z Danią (1864 r.) toczyła się z dala od granic Śląska, za to starcie z Austrią (1866 r.) o dominację w Niemczech rozgrywało się blisko, a miasto znalazło się na zapleczu pruskiego uderzenia na Czechy. Mieszkańcy nie doświadczali bezpośrednio okrucieństw wojny, Heinrich Meisner wspominał niemniej, że przechodzące tędy pułki pruskie zachowywały się, jakby szły przez nieprzyjacielski teren. W Jaworze pomagano uciekinierom z powiatu kamiennogórskiego, litowano się również nad grupą trutnowskich cywilów prowadzonych w głąb Śląska. Przede wszystkim angażowano się jednak w niesienie pomocy rannym żołnierzom. W mieście przygotowano 260 miejsc w lazaretach urządzonych m.in. w szkołach, szpitalu i więzieniu. Łącznie przyjęto 1248 poszkodowanych lub chorych, z których 27 nie udało się utrzymać przy życiu. Na wojnie poległo lub zmarło 11 żołnierzy zamieszkałych w mieście, za to spowodowana nią cholera pochłonęła 70–80 jaworskich cywilów”
Złotoryja
„W 1831 r. miasto trapiła epidemia cholery. W szpitalu w pobliżu cegielni założono wówczas zakład dla leczenia tej choroby, przeznaczając dwa domy na lazaret. Gazeta „Schlesische Fama” apelowała o zakup lekarstwa u miejscowego aptekarza Carla Conrada”
„Po zakończeniu wojny Prus z Austrią w 1866 r. w Złotoryi panowała cholery. Od 5 do 11.X 1866 chorowało 39 osób, z których 22 zmarły. Ogółem w mieście chorowało 108 osób, czyli razem 225 osób dotkniętych zostało epidemią cholery. W 1873 r. w mieście wystąpiła epidemia ospy; było 158 zachorowań, zmarły 23 osoby”
(Ryszard Gładkiewicz „Dzieje Złotoryi”, TMZZ, Złotoryja – Wrocław 1997)
Literatura:
- https://muzeum.wum.edu.pl/wp-content/uploads/2020/03/2020-01-MDWUM-Historia-cholery.pdf
- Robert Maciąg „Dobków: Wyspa”, 2012
- Małgorzata Ruchniewicz, Przemysław Wiszewski „Zycie w dolinach. Dzieje Świerzawy i okolic”, Wrocław 2015
- Mateusz Goliński, Arkadiusz Muła, Tomasz Przerwa „Stolica na pograniczach. Dzieje miasta Jawora”
- Ryszard Gładkiewicz „Dzieje Złotoryi”, TMZZ, Złotoryja – Wrocław 1997
- https://fotoport.pl/kamien-choleryczny-fotoport-pl/
- http://www.suehnekreuz.de/
- https://polska-org.pl/10449289,foto.html
- http://www.suehnekreuz.de/sachsen/bautzen.html
- https://www.aerzteblatt.de/archiv/56970/Medizingeschichte-Preussen-im-Kampf-gegen-die-Cholera
- https://www.sbc.org.pl/dlibra/publication/289762



